Część I:  dyrektywa due diligence

Europejska Koalicja na rzecz Sprawiedliwości Korporacyjnej (ang. European Coalition for Corporate Justice) oraz 47 innych organizacji działających na rzecz społeczeństwa obywatelskiego wystosowało list otwarty do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, wzywając do podjęcia zdecydowanych działań ku uchwaleniu dyrektywy dotyczącej zrównoważonego ładu korporacyjnego.

Przypomnijmy, iż w marcu ubiegłego roku Parlament Europejski przyjął sprawozdanie z inicjatywy ustawodawczej zawierające zalecenia dla Komisji Europejskiej (KE) w sprawie należytej staranności (due diligence) i odpowiedzialności przedsiębiorstw, w tym projektu dyrektywy, konstytuującego zrównoważony ład korporacyjny.

W połowie ubiegłego roku Komisja Europejska zainaugurowała konsultacje społeczne projektu dyrektywy, który spotkał się z olbrzymim zainteresowaniem. Przesłano blisko pół miliona uwag i stanowisk do opublikowanego projektu, zarówno ze strony NGO’s, jak i stowarzyszeń, organizacji działających na rzecz ochrony praw człowieka, ale korporacji oraz szeregowych obywateli UE. Projekt dyrektywy mającej stanowić legislacyjną odpowiedź na naruszenia i ryzyka pojawiające się w obszarze tzw. łańcuchów dostaw, które uległy nasileniu w okresie pandemii. Ponadto jedną z idei tego projektu, a także główny przedmiot zainteresowania za strony organizacji pozarządowych jest kwestia nałożenia odpowiednich mechanizmów zarządczych i sankcjonujących na przedsiębiorstwa, które w ramach swej działalności naruszają prawa człowieka, prawo pracy czy też wyrządzają szkody w środowisku naturalnym.

Organizacje odpowiedzialne za wystosowanie wspomnianego listu otwartego w jego treści wskazują wagę i znaczenie tego tematu dla obywateli UE, powołując się na badanie przeprowadzone przez „Friends of the Earth Europe” w na reprezentatywnej grupie pochodzącej z dziewięciu krajów UE, na przełomie września i października ub. roku. We wspomnianym badaniu udział wzięli obywatele dziewięciu państw członkowskich UE w tym m.in. Hiszpanii, Niemiec, Słowenii i Republiki Czeskiej. Wykazano, iż blisko 87% ankietowanych zgadza się, iż przedsiębiorstwa powinny być prawnie zobowiązane do nieangażowania się w przypadki łamania praw człowieka – takie jak praca przymusowa. Blisko 86% respondentów zgodziło się, że przedsiębiorstwa powinny być prawnie zobowiązane do nieprzyczyniania się do szkód w środowisku naturalnym – takich jak zanieczyszczenie powietrza lub niszczenie różnorodności biologicznej – poza UE. Natomiast 86% respondentów zgodziło się, że w przypadku, gdy przedsiębiorstwa powodują lub przyczyniają się do łamania praw człowieka i przestępstw przeciwko środowisku na całym świecie, powinny ponosić odpowiedzialność z tego tytułu.

Temat ten jak wskazuje przytoczona ankieta jest istotny dla szeregowego obywatela, jak i organizacji pozarządowych, dla przedsiębiorców natomiast wiąże się on z konkretnymi wyzwaniami i zadaniami, które jednocześnie w przypadku braku ich należytej realizacji, mogą wiązać się z sankcjami. Z punktu widzenia przedsiębiorstw czy też korporacji już teraz warto przeprowadzić ćwiczenie pt. self assessment of risk (SAOR) celem zidentyfikowania potencjalnych obszarów ryzyka braku zgodności w związku z projektowanymi przepisami dyrektywy.

Początki oraz rationale

Początek prac unijnych instytucji w zakresie możliwości uregulowania na poziomie paneuropejskim kwestii due diligence w łańcuchach dostaw, datowany jest na początek 2020 r. Wówczas Komisja Europejska przedstawiła wyniki badań, w których podkreślono, że dotychczasowe rozwiązania w tym zakresie, oparte na zasadzie dobrowolności, nie zdały egzaminu. Nie zdołały zmienić sposobu w jaki przedsiębiorstwa zarządzają swoimi obowiązkami w zakresie ładu korporacyjnego. Po przeprowadzeniu badania w kwietniu 2020 r., komisarz UE ds. sprawiedliwości ogłosił, że KE wprowadzi nowe przepisy dotyczące obowiązkowej należytej staranności przedsiębiorstw w zakresie praw człowieka i ochrony środowiska.

Należy podkreślić, iż proponowane przepisy nie były pierwszym krokiem UE w kierunku regulacji środowiskowych, społecznych, jak i dotyczących modelu oraz systemu zarządzania. Jednak to obowiązkowe, międzysektorowe i cechujące się przymiotem egzekwowalności, prawo dotyczące należytej staranności, może mieć niebagatelny wpływ na transformację przedsiębiorstw, również w kontekście new normal po ustabilizowaniu się sytuacji na światowych rynkach. Unijny prawodawca ma na celu stworzenie zharmonizowanego standardu, który pozwoli na zwiększenie pewności obrotu, jak i konkurencyjności i transparentności w zakresie łańcuchów dostaw.

Celem projektowanych rozwiązań systemowych ma być zapewnienie ram, w których obowiązkowe procesy należytej staranności przekładają się na obowiązki wszystkich przedsiębiorstw działających na rynkach Unii Europejskiej. Ma on także na celu zapewnienie, by organy krajowe nadzorowały i nakładały sankcje – w tym sankcje karne w poważnych przypadkach – bez uszczerbku dla innych ewentualnych obowiązków, które mogą już istnieć w państwach członkowskich.

Łańcuchy dostaw a prawa człowieka

Wzmocnienie transparentności nie stanowiło wyłącznej motywacji unijnego prawodawcy. W tzw. motywach przyjętej rezolucji, niejednokrotnie podkreślono wagę i rolę ochrony praw człowieka, w szczególności w zakresie identyfikacji ich potencjalnych naruszeń „podczas pozyskiwania surowców i wytwarzania produktów”.

Jak słusznie wskazano „przedsiębiorstwa powinny szanować prawa człowieka, w tym prawa międzynarodowe i prawa podstawowe zapisane w Karcie Praw Podstawowych, środowisko i dobre rządy, a także nie powinny powodować negatywnych skutków w tym zakresie, ani się do nich przyczyniać; mając na uwadze, że należyta staranność powinna opierać się na zasadzie „nie szkodzić”.

Unijny prawodawca stoi na stanowisku, iż dotychczasowy model, w którym standardy należytej staranności oparte są o zasadę dobrowolności, nie doprowadziły do emanacji ww. zasady pt. po pierwsze nie szkodzić.

Wdrożenie harmonijnych rozwiązań na poziomie unijnym, a w konsekwencji w krajowych systemach prawnych, pozwoliłoby poprawić reputację przedsiębiorstw wywodzących się z UE, jak i samej Unii jako: podmiotu wyznaczającego standardy.

Lektura rezolucji, również w kontekście kierunku prawodawstwa unijnego w nadchodzących miesiącach i latach. Na pierwszy plan wysuwają się kwestie związane z odpowiednią kulturą zarządzania, identyfikacją ryzyka, społeczną odpowiedzialnością przedsiębiorstw, a także zwiększeniem transparentności w ramach działalności.

Parlament Europejski jednoznacznie stwierdza, iż dowiedziono o korzyściach płynących ze „stosowania skutecznych praktyk odpowiedzialnego prowadzenia działalności gospodarczej, które obejmują lepsze zarządzanie ryzykiem, niższe koszty kapitału, ogółem lepsze wyniki finansowe i większą konkurencyjność”.

Jak widać, unijny prawodawca podkreśla konieczność prowadzenia działalności w oparciu o metodologię zarządzania ryzykiem, wdrożenie rozwiązań z zakresu zarządzania zgodnością, jak i ładu korporacyjnego, a wszystko to powinno odbywać się w oparciu o zasadę proporcjonalności, wedle której przedsiębiorstwa winny podejmować wszelkie środki proporcjonalne i współmierne do skali i możliwości organizacyjnych.

Widzimy tutaj bezpośrednie konotacje z wytycznymi przedstawionymi na polskim rynku na gruncie Rekomendacji Z Komisji Nadzoru Finansowego. Niemniej jednak należy mieć na uwadze zróżnicowanie świadomościowe w zakresie pojmowania ładu, tak korporacyjnego, jak i wewnętrznego. Dlatego też wyzwania jakie nieść będzie projektowana dyrektywa unijna dla przedsiębiorstw spoza sektora finansowego, będzie nie lada wyzwaniem. W szczególności biorąc pod uwagę obszerny katalog zadań instytucji obowiązanych na mocy omawianego projektu, które omówione zostaną w kolejnej części tryptyku poświęconego ładowi korporacyjnemu.

W części 2 przedstawione zostaną konkretne zadania instytucji obowiązanych określone na gruncie projektu dyrektywy oraz odwołania do obowiązujących standardów w tym zakresie na polskim rynku, a właściwych dla instytucji nadzorowanych oraz notowanych na warszawskim parkiecie, które stanowić mogą dojrzały przykład dla przedsiębiorstw spoza sektora regulowanego.

Piotr Żyłka
Piotr Żyłka
piotr.zylka@dgtl.law | zobacz inne wpisy tego autora